Motoryzacja zimą

Niedawno rozpoczęła się zima, ale zapominalscy wciąż mają jeszcze szansę na naprawienie błędu i przygotowanie swojego samochodu do sezonu śniegowego. Wiele osób zapomniało o tym na jesień, wielu jak zawsze jest zaskoczonych, jednak pewne środki trzeba przedsięwziąć. Jedno jest pewne, zima nie sprzyja byciu zmotoryzowanym, samochodu mrozu i śniegu po prostu nie lubią. Gdy na dworze temperatura spada grubo poniżej zera, nie tylko starsze roczniki samochodów zaczynają protestować, często pojawiają się również problemy z nowymi autami. Podstawa jest wszystkim znana. Opony zimowe nie mają takiej nazwy, by ładnie wyglądać w sklepie, tylko po to, by zostały założone na okres zimowy. Koniecznie należy zakupić komplet czterech opon. Dzięki takim wyspecjalizowanym oponom, ryzyko wpadnięcia w poślizg, utknięcia w zaspie, czy niewyjechania z zaśnieżonej ulicy, jest zdecydowanie mniejsze. Jednak opony to nie wszystko, ponieważ często samochód w zimę po prostu protestuje i nie chce odpalić .Powody ku temu są dwa.  Pierwszym jest oczywiście akumulator.

Jego pojemność przy siarczystych mrozach może się zmniejszyć nawet o 30%. Jeżeli dodatkowo akumulator liczy sobie już kilka lat, problemy mogą być jeszcze większe. Zatem, gdy już poprzedniej zimy pojawiały się liczne problemy z akumulatorem, warto go jak najszybciej wymienić, żeby w obecnym roku uniknąć kolejnych problemów związanych z niezapalającym samochodem i kolejnym spóźnieniem do szkoły czy pracy. Drugim problemem dotyczącym tego, że samochód nie zapala, jest kwestia diesla. W samochodach z takim silnikiem, paliwo ma tendencję do zamarzania. Warto zatem korzystać z dobrych stacji benzynowych, gdzie będziemy mieć pewność, że tankowanie na pewno jest w stu procentach dobre i paliwo jest odpowiedniej jakości.  Na koniec trzeba wspomnieć o akcesoriach adekwatnych do okresu zimowego. Każdy kierowca musi być wyposażony w niezamarzający płyn do spryskiwaczy, skrobaczkę do szyb i zmiotkę do zgarnięcia śniegu. Bez nich, ani rusz.