Motoryzacja okiem kobiety

Kobieta za kierownicą bardzo często bywa obiektem niewybrednych żartów i docinków. Kierowcy, zwłaszcza ci płci męskiej podkreślają, że kobieta nie odróżnia prawej od lewej, maluje się za kierownicą, rozmawia przez telefon i nie patrzy na drogę. Skecze dotyczące motoryzacji najczęściej nabijają się właśnie z płci żeńskiej. Bo żeby zaparkować, musi wycofać trzynaście razy, bo żeby wyjechać z ulicy, musi przepuścić wszystkie inne samochody, bo żeby zaparkować, to wolne muszą być co najmniej dwa miejsca obok siebie i jedno z przodu. Nie mówiąc nawet o żółwim tempie, z jakim poruszają się po mieście, bo przecież znak ograniczenia mówi, że trzeba jechać 30 na godzinę.

się jednak okazuje, wiele tych opinii jest mocno naciąganych, bowiem również kobieta może doskonale odnaleźć się właśnie za przysłowiowym kółkiem. Kobiety jeżdżą bowiem dużo bezpieczniej i bardziej przepisowo niż mężczyźni. Powodują również mniej wypadków i dużo rzadziej dostają mandaty, czy zostają zatrzymane przez policję. Wynika to również z tego, że kobiety dużo lepiej skupiają się podczas prowadzenia samochodu i mają doskonałą podzielność uwagi. Niejednokrotnie kobieta, która prowadzi i jednocześnie rozmawia przez zestaw słuchawkowy, jest lepiej skupiona niż mężczyzna, który tylko patrzy na drogę. Poza tym kobiety coraz bardziej lubią jeździć samochodem, a siedzenie za kółkiem sprawia im frajdę. I to widać, bo są naprawdę dobrymi kierowcami. Świadczy o tym chociażby fakt, że wiele kobiet jest instruktorami prawa jazdy, zakładają własne żeńskie szkoły, a nawet bardzo wiele pań jest egzaminatorami w wojewódzkich ośrodkach ruchu drogowego. Co więcej, podobno kobiety dużo lepiej skupiają się na znakach drogowych, zwracają na nie  uwagę i nie jeżdżą na pamięć. Często podchodzą do nauki jazdy podręcznikowo, co się sprawdza, bo jeśli kobieta raz się czegoś nauczy, to potem wykorzystuje to w praktyce. Dlatego te panie, które rzeczywiście dobrze jeżdżą, z przymrużeniem oka traktują dowcipy o kobietach za kółkiem.