Kilka słów o bieżniku

Gdy zatrzyma nas kontrola drogowa, możemy mieć nieprzyjemności z powodu zbyt niskiego bieżnika. Jednak normy, do jakich stosuje się policja, określone w polskim prawie, nie są normami zdroworozsądkowymi. Bieżnik 1,6 mm, czyli minimum dopuszczone do użytku, tak naprawdę prawie nic nam nie daje. Nie powinniśmy dopuszczać do tego, by opona była łysa, nawet jeżeli jest ona „przepisowa”. Dobrze jest pilnować, by wysokość bieżnika nie była mniejsza niż 34 mm. Im gorsze warunki pogodowe, tym ważniejsze jest zwracanie na to uwagi. Jesienią nie tylko jest mokro, ale jeszcze na drogach leżą śliskie liście. Jeśli do tego spadnie ulewa, a my jedziemy na łysych oponach, to mamy duże prawdopodobieństwo aquaplaningu. Poza wysokością bieżnika (który w nowych oponach ma wysokość 89 mm), liczą się także inne jego cechy. Opony letnie są zupełnie inne niż te przeznaczony do jazdy po śniegu i lodzie. W lecie nie potrzebujemy aż tylu lamelek, nie mamy bowiem do czynienia z roztapiającym się śniegiem. Także hamowanie nie jest aż tak trudne, więc rowki podłużne nie muszą być aż tak szerokie. Ważną cechą bieżnika jest wzór. Może on być bardzo różny w zależności od przeznaczenia opon. Na przykład do jazdy po suchym, równym betonie albo asfalcie dobry będzie bieżnik o wzorze żebrowym, podobnym do podłużnego zygzaka, umożliwiającym większe chłodzenie się opony, ale niezbyt sprawdzającym się w warunkach jazdy po mokrym terenie, także niekoniecznie fajnie się na nim jedzie podczas zmiany prędkości (np. gdy hamujemy lub znacznie przyspieszmy).