Jak zareagują polskie władze na problemy w naszej motoryzacji.

Nie ma żadnych wątpliwości, że polskie władze powinny być bardziej aktywne w poszukiwaniu rozwiązań, które miałyby uzdrowić polską motoryzację, która obecnie podobnie zresztą jak motoryzacje innych krajów europejskich niezbyt dobrze radzi sobie z kryzysem i mniejszym zapotrzebowaniem na nowe samochody. W Polsce produkcja aut spadała w poprzednim roku aż o dwadzieścia dwa procent. Są to dane za okres od stycznia do listopada. Wtedy to z fabryk Fiata, Volkswagena oraz Opla wyjechało jedynie pięćset dziewięćdziesiąt siedem tysięcy samochodów. Co gorsza wcale lepiej nie będzie w rozpoczętym roku. Fiat będzie zwalniał swoich pracowników z zakładów w Tychach. Zwolnienia nie omijają także Fiata, który pożegna się z jedną trzecią załogi. Wszystko spowodowane jest spadkiem popytu na auta w Europie. Mniejsze zainteresowanie sprawia, że w tym roku w Tychach zostanie wyprodukowanych trzysta tysięcy samochodów mniej.

Oznacza to, że zakład będzie wykorzystywał jedynie pięćdziesiąt procent swoich możliwości. Nie lepiej sytuacja ma się także w gliwickich zakładach Opla. One także w obecnym roku wyprodukują około sto trzydzieści tysięcy samochodów mniej. Swój potencjał wykorzystają więc jedynie w sześćdziesięciu procentach. Na szczęście jednak w tym przypadku nie doszło do zwolnień. Pracownicy znaleźli zatrudnienie w innych europejskich zakładach. Do Gliwic mają wrócić w momencie, gdy zakończy się kryzys w branży. Może to nastąpić w roku 2015 kiedy to w Gliwicach ma się rozpocząć produkcja nowej generacji modelu Astra. Tak trudna sytuacja sprawia, że uczestnicy rynku motoryzacyjnego coraz częściej apelują do premiera Donalda Tuska by ten wzorem innych krajów Unii Europejskiej starał się pomagać ten strategicznej dla gospodarki krajowej branży. Na pewno zwolnienia z zakładów będą musiał zmusić Tuska do podjęcia bardziej aktywnych działań. Sprawą ma się zająć także nowy wicepremier i minister gospodarki Janusz Piechociński z Polskiego Stronnictwa Ludowego. Zamierza on spotkać się ze wszystkimi koncernami w celu opracowania planu radzenia sobie na rynku w tych ciężkich czasach, które przed nim.