Holowanie

Zdarzają się sytuacje, gdy samochód po prostu odmawia posłuszeństwa. Czasem dzieje się to nawet na środku skrzyżowania/ Samochód jest niezdolny do dalszej jazdy i należy go jak najszybciej odholować do warsztatu. Albo dzwoni zdesperowana żona i mówi, że samochód padł. Trzeba wziąć drugi samochód i po nią pojechać i przyholować. Jak to jednak wygląda tak w praktyce? Okazuje się, że wielu doświadczonych kierowców nie miało jeszcze w swoich przeżyciach samochodowych sytuacji związanych z samodzielnym holowaniem, bo przykładowo zwracali się od razu do firm, które zajmują się profesjonalnym holowaniem. Warto jednak wiedzieć, jak zrobić to samemu. Pierwszą sprawą, o którą trzeba zadbać, jak przygotowanie samochodu do holowania.

Układ hamulcowy oraz kierowniczy muszą działać bez zarzutu, żeby osoba kierująca samochodem holowanym mogła wykonywać manewry kierownicą. Jeżeli podczas wypadku uległ on jednak awarii, konieczne będzie wzięcie samochodu na lawetę i odtransportowanie go przez firmę specjalizującą się w tego typu wypadkach drogowych. Z tyłu holowanego samochodu warto przymocować trójkąt i włączyć światła, żeby inni kierowcy widzieli już z daleka, że należy zachować wzmożoną czujność, ponieważ samochód jadący przed nimi to samochód będący na holu. Najważniejszym problemem, jest posiadanie dobrej liny holowniczej. Tak naprawdę, każdy samochód powinien ją posiadać na wyposażeniu. Powinna być ona dobrej jakości, wykonana z elastycznego materiału, który się nie rozerwie przy manewrowaniu samochodem. Ważne jest również, żeby osoba, która prowadzi holowany samochód, była osobą znającą się na rzeczy. Mniej doświadczony kierowca powinien usiąść za kierownicą samochodu holującego. Jeżeli jednak żadna z osób nie wie, jak sobie poradzić i bezradnie stoją nad samochodem, dobrym rozwiązaniem będzie wezwanie Irmy holowniczej. Po co robić sobie kłopot, skoro ktoś, znający się na rzeczy, może pomóc i zrobić to sprawnie, szybko i w sposób całkowicie bezstresowy?