Całoroczne opony

Producenci chcą zachęcić nas do kupowania ich produktów, między innymi opon całorocznych. Wielu kierowców wierzy w ich zapewnienia, że są one lepsze od sezonowych. Może nie są dużo gorsze, ale czy na pewno lepsze? Nie tylko jednak brak rzetelnych informacji wpływa na wzrost zainteresowania oponami całorocznymi. Z powodu wygodnictwa wiele osób decyduje się na zakup całorocznych opon, nie chce się im bowiem wymieniać ich na jesieni i na wiosnę. Czasem też w grę wchodzi oszczędność, bo jeżeli nie mamy gdzie trzymać opon sezonowych, to musimy skorzystać z usług warsztatu, więc za każdą składowaną oponę musimy zapłacić. Ale czy naprawdę jest to oszczędność? Przecież opony sezonowe zużywają się w zimie o wiele szybciej niż zimowe, a w lecie szybciej niż letnie. Przez to ich czas eksploatacji niepotrzebnie się skraca, co nieuchronnie przybliża moment, w którym będziemy musieli wydać pieniądze na zakup nowych opon. Jednak czasami całoroczne opony to całkiem niezły pomysł. Jest tak na przykład wtedy, gdy prawie w ogóle nie jeździmy. Jeżeli wystawiamy samochód z garażu tylko parę razy do roku, to faktycznie częsta zmiana opon nie ma sensu. Tyle że auto musi jeździć, żeby się nic w nim nie zastało, więc w ogóle nie jest to dobre rozwiązanie. Podobno perły muszą być noszone, bo inaczej „umierają” i podobnie można powiedzieć na temat pojazdów nie są one po to, żeby bezużytecznie stały w garażu albo na parkingu przed domem. Jeśli sami nie jeździmy, możemy pożyczać samochód znajomym, żeby się przejechali i utrzymali auto w dobrym stanie.